Bogactwo, bogactwo, bogactwo! Z roku na rok ta kategoria ma
się coraz lepiej, a w tym rozwinęła się niemal wzorcowo. Cóż za piękna
katastrofa!
Jednak i w gównianym gradzie znaleźć można faworyta.
Konkurencję wygrywa (chyba nie dziwiąc nikogo) Kac Wawa! Ten stek bzdur i
pomyłek jest niestety przykrym dowodem na to, w którą stronę zmierza polska
kinematografia. Ciekaw jestem tylko czemu ma służyć postępujące ogłupianie
społeczeństwa... ach tak, pieniądzom oczywiście.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz